Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kościół o homoseksualizmie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kościół o homoseksualizmie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 czerwca 2012

Gej w radzie parafialnej?


Niedawno, w regionalny wydaniu Gazety Wyborczej, przeczytałem artykuł: Opolski proboszcz musiał odejść przez geja zamieszczony .Wcześniej z podobną informacją spotkałem się na blogu Kronika Novus Ordo (Co by zrobił Jezus?). Dla niektórych sytuacja jest prosta: osoba działająca w Parafialnej Radzie Duszpasterskiej powinna być świadkiem wiary, żyć zgodnie z Pismem Świętym i nauczaniem Kościoła, a więc homoseksualista (mam na myśli osobę, która popełnia grzech sodomski) nie powinien zostać wybranym do rady.

Sprawa jednak nie jest taka prosta, kiedy weźmiemy pod uwagę... cel istnienia Rady. Jest nim analiza i definiowanie działań duszpasterskich na terenie konkretnej parafii, wśród konkretnych ludzi. Rada ma doradzać proboszczowi jak najlepiej prowadzić parafię, jak to co dzieje się w parafii jest odbierane przez parafian.

Wyobraźmy sobie, więc sytuację parafii, na terenie, której znaczny odsetek społeczeństwa uważa się za osoby homoseksualne. Ich stosunek do wiary, do Kościoła jest oczywiście różny, niemniej wśród nich może istnieć nawet spora grupa ludzi pragnących jakoś uporządkować swoje relacje z Bogiem, ale niezbyt wiedzących jak to zrobić. Proboszczem tej hipotetycznej parafii jest ksiądz, który nie zwraca na to uwagi, a jeśli już jakoś odnosi się do homoseksualizmu to robi to bardzo nieumiejętnie, często do tego stopnia, że potępia człowieka, a nie jego czyny. W takiej parafii, aż prosi się o osobę w radzie, która zwróci na to uwagę i doradzi, jak głosić Słowo Boże, aby zmieniało Ono również homoseksualistów. 

Powstaje jednak pytanie czy ta osoba mogłaby być wybrana do Rady Duszpasterskiej. Pośrednio odpowiada nam Kodeks Prawa Kanonicznego, który zaznacza, że  do Rady duszpasterskiej należy dobierać tylko tych wiernych, którzy odznaczają się pewną wiarą, dobrymi obyczajami i roztropnością (kan 512). Nie są to twarde kryteria, ale wystarczające, aby podjąć dobrą decyzje. Proboszcz parafii, jako przewodniczący Rady, powinien rozważyć czy wybrane osoby spełniają kryteria. Powinien również ocenić czy wybór nie stanie się zgorszeniem dla parafian, a także jakie konkretne korzyści może on przynieść w rozwoju duchowym wspólnoty.

sobota, 12 czerwca 2010

Dzień wtorku będziesz święcił... a nie niedzieli

Biskup Sztokholmu Kościoła Narodowego Szwecji wpadła (bo to kobieta) na "genialny" pomysł, aby nie przywiązywać uwagi do dnia kiedy przychodzi się na nabożeństwo. Jeśli nie niedziela, to czemu nie wtorek? Według niej ma to być odpowiedź na zmieniające się czasy.

Biskup Eva Brunne powiedziała również,że Kościół luterański musi "nadążać za postępem". Obserwując ten Kościół możemy wnioskować, że istotnie kieruje nim "postęp": kapłaństwo kobiet, najważniejszym duchownym Kościoła lokalnego jest kobieta oficjalnie żyjąca w związku homoseksualnym, nie wspominając o tym, że to właśnie w Szwecji jeden z pastorów omal nie trafił do więzienia za głoszenie tego, co Pismo Święte mówi o homoseksualizmie. Czyżby Kościół ewangelicko-luterański Szwecji za swoje święte pismo uznawał "postęp", a nie Biblie?

Kościół Jezusa Chrystusa nie jest miejscem, gdzie się wybiera "postęp". Nie jest organizacją, która zmienia jakikolwiek przecinek w Prawie Starego i Nowego Testamentu. Owszem wiara wywodząca się z Pisma Świętego ewoluuje, ale nie zmienia się; rozwija się, ale nie podąża za "postępem". Drogą, jaką idzie człowiek wierzący jest Miłość, a nie "postęp".

PS. Notki w najbliższym czasie mogą pojawiać się równie nieregularnie jak w ciągu ostatnich miesięcy, ale mam nadzieję,że się to zmieni po sesji.

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Kościół o homoseksualizmie

Kościół o homoseksualizmie
Chciałbym krótko poruszyć kolejny niełatwy temat, jakim jest stosunek Kościoła do homoseksualizmu. Większość Internautów pewnie oglądała film na youtubie, w którym wypowiadał się niejaki ksiądz Rafał Trytek. Niektórzy pewnie wiedzą, że nie jest on księdzem będącym w łączności z Rzymem, a zdanie które zaprezentował nie jest zgodne z nauczaniem Kościoła rzymskokatolickiego.

Teraz przejdę do rzeczy. Co mówi nauczanie Kościoła o homoseksualizmie? Przede wszystkim Kościół opiera się tu na słowach Pisma Świętego, które wprost mówi, że mężczyźni współżyjący za sobą nie wejdą do Królestwa Bożego.

Kościół słowa te rozwija w dwóch płaszczyznach. Jedna dotyczy stosunku do osoby o skłonnościach homoseksualnych, a druga dotyczy czynów homoseksualnych. Czyny takie są oczywiście niedopuszczalne pod sankcją grzechu ciężkiego. Wynika to wprost z samego Pisma Świętego i nie ma możliwości, aby Kościół zmienił swoje nauczanie w tej kwestii.

Trochę trudniejsza i wymagająca dłuższego rozwinięcia jest kwestia stosunku do osób o skłonnościach homoseksualnych. Przede wszystkim należy je traktować z taką samą miłością, jak... siebie samego. Wiemy to z przykazania miłości bliźniego i tego przykazania trzyma się również Kościół w swoim oficjalnym nauczaniu. Zaznacza on, że homoseksualiści powinni być otoczeni odpowiednią troską duszpasterską, która umożliwi im życie w czystości. Kościół rozumie trudność w jakiej takie osoby się znalazły, wie również, że nie może zgodzić się ze postulatem tworzenia małżeństw homoseksualnych. Pozostaje mu więc wzywać do życia w czystości.

Powołaniem osób homoseksualnych pozostaje życie w czystości poza małżeństwem. To oczywiście tylko skrót tego co mówi Kościół o homoseksualizmie. Więcej w artykule Nauczanie Kościoła na temat homoseksualizmu.