Jeden z kapłanów, którego zadaniem była opieka nad dziećmi, które miały objawienia, porzucił niedawno kapłaństwo. Zarzucane są mu trzy dość ciężkie uczynki w życiu kapłana: złamanie zasady posłuszeństwa, złamanie celibatu i szerzenie błędnej nauki.
Wydarzenie to stało się pretekstem do dyskusji na temat prawdziwości objawień. Są tacy, którzy takie, a nie inne postępowanie kapłana interpretują pochopnie, jako dowód na nieprawdziwość prywatnych objawień w Medjugorje. Oczywiście ciut później odzywają się inni, którzy zapewniają o prawdziwości tych widzeń. I jedni, i drudzy w swoich twierdzeniach wydają mi się dość obłudni.
Tymczasem jedyne co możemy powiedzieć o prywatnych objawieniach w Medjugorje, to powtórzyć za papieżem i biskupami, że póki co nie ma pewności co do prawdziwości objawień. Co za tym idzie nie ma zezwolenia na publiczny kult. Każdy jednak prywatnie może odbyć swoją pielgrzymkę do Medjugorje, jeśli tylko sumienie mu na to pozwala. Sam zaś kwestia księdza Tomislava Vlašić nie wpływa na prawdziwość objawień. Co najwyżej buduje zły PR objawieniom w Hercegowinie.
Więcej: Orędownik „objawień z Medjugorje” porzucił kapłaństwo
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papież. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papież. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 sierpnia 2009
czwartek, 9 lipca 2009
Zaufanie do Kościoła spada
Tak wynika z badań przeprowadzonych przez zespół badawczy z Instytutu Socjologii UKSW w Warszawie w bieżącym roku i identycznych badań z 1998 roku, kiedy to przeprowadził je Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego.
Według badań najbardziej spadło zaufanie do papieża. Ks. Zaręba uważa, że jest to spowodowane zmianą papieży. Jan Paweł II mimo wszystko był naszym papieżem, który znał nasze bolączki, który był naszym rodakiem. O obecnym papieżu nie możemy tego powiedzieć.
Kościół w Polsce jest najlepszą polską marką, jak donosiłem całkiem niedawno. Mimo to wśród polskich katolików (i nie tylko) spada do niego zaufanie. Polacy mniej ufają Episkopatowi Polski, podobna tendencja występuje w przypadku odpowiedzi na pytanie o proboszczów. Jest to w pewien sposób niepokojące dla całego Kościoła w Polsce. Z jednej strony brak zaufania utrudnia współpracę między wymienionymi jednostkami, a wiernymi (bądź niewiernymi), z drugiej zaś strony należałoby się zastanowić dlaczego tak jest, co odpycha ludzi od Episkopatu Polski czy proboszczów.
Ciekawe informacje zawiera również raport o deklarowanej przez Polaków pobożności. O 2% wzrosła ilość osób przyznających się do głębokiej wiary. Niestety spadła liczba osób wierzących lub głęboko wierzących (o 5%). Od 1998 roku do kościołów chodzi o 2% mniej wierzących Polaków, przy czym systematycznie do kościołów chodzi o 8% mniej.
Wśród Polaków wzrasta za to akceptacja dla wielu wskazań z zakresu katolickiej moralności, nie dotyczy to jednak antykoncepcji. Mniej osób dopuszcza aborcję i rozwody. Wzrosła również akceptacja przykazań (zwłaszcza IV, V i VII). Po raz pierwszy w 2009 roku zapytano o in vitro i eutanazję. In vitro w znacznym stopniu jest akceptowane społecznie, nie można tego powiedzieć o eutanazji.
Wnioski z badania są proste. Religia wciąg, statystycznie, zajmuje dużą przestrzeń w naszym życiu. Niestety opinie Polaków w kwestiach etycznych ukazują brak religijnej konsekwencji.
wtorek, 7 lipca 2009
Droga do/z G8 prowadzi przez Watykan
Przedstawiciele pięciu z ośmiu państw biorących udział w szczycie G8 na pewno odwiedzą Benedykta XVI. Już dziś zrobił do prezydent Japonii obdarowując papieża kamerą cyfrową. W czwartek papież spotka się z premierem Australii Kevinem Rudd i szefem rządu Korei Południowej Lee Myung-bak. W piątek przewidziany jest Barack Obama z małżonką. Prawdopodobnie odbędzie się również spotkanie prezydenta Chin Hu Jintao z papieżem. Dodam jeszcze, że w środę Benedykt XVI po audiencji spotka się z małżonkami przywódców.
Czy Watykan w tan sposób nie stał się dziewiątym krajem G8? Na pewno nie. Nie ulega jednak wątpliwości, że przywódcy państw mimo wszelkich różnic liczą się również z samym Benedyktem XVI.
Na podstawie: eKAI
niedziela, 10 maja 2009
Religijna prasówka - 9 maja 2009
Temat dnia: wygnać kawalerów powyżej 20 roku życia z Jerozolimy
Moje źródła informacji nie dostarczają dziś zbyt wielu wiadomości spoza pielgrzymki. Właściwie jedyną ciekawą (a właściwie taką, która może wzbudzić zainteresowanie) jest decyzja podjęta przez ultraortodoksyjnych sefardyjskich rabinów. Krótko mówiąc duchowi przywódcy tego odłamu judaizmu postanowili powrócić do swoich własnych korzeni i dawniej obowiązującego prawa zobowiązującego młodych Żydów do ożenienia się. Zdefiniowali również najbardziej odpowiedni wiek ożenku, jak również wiek, w którym jest już zdecydowanie za późno na ożenek. Od całego prawa istnieje jeden wyjątek, gdy młody Żyd decyduje się na naukę w szkole rabinicznej, a żona mogłaby mu przeszkadzać w nauce.
Wybrane tematy dnia
Skupię się dziś na jakże aktualnej tematyce związanej z Pierwszą Komunią. Temu właśnie tematowi poświęcone jest najnowsze wydanie Tygodnika Powszechnego. Przede wszystkim polecam wywiad: "Oswajanie Pana Boga" (całość wywiadu znajduje się na stronie). Wywiad jest rozmową z kapłanem i rodzicem, którzy przygotowywali dzieci do Pierwszej Komunii. Równocześnie polecam artykułu, których początki znajdują się w bezpłatnej część Tygodnika. Są to artykułu: "Pierwsza Uczta" i "Żeby wiara była jak chleb, nie jak opłatek". Pierwszy z nich opowiada o historii, jak to z tą pierwszą pełną Eucharystią dla młodego człowieka było na przestrzeni wieków. Porusza ona zarówno kwestie katechezy przygotowującej, jak i wieku, w którym do Komunii przystąpić należy. Drugi artykuł to kilka słów refleksji na Pierwszą Komunią autorstwa ks. Bonieckiego.
Kolejnym tematem dzisiejszego przeglądu jest już pielgrzymka Benedykta XVI do Ziemi Świętej. Wczoraj dałem link do wywiadu z Żydem, dziś zaproponuję krótką rozmowę z wyznawcą Islamu o pielgrzymce Benedykta XVI.
Dokładny przebieg drugiego dnia pielgrzymki znajduje się na stronie KAI. Dla leniwych spróbuję przedstawić krótką syntezę. Dzisiejszy dzień Benedykt XVI zaczął prywatną Mszą. Pierwszym publicznym punktem było udanie się na górę Nebo, z której Mojżesz po raz pierwszy zobaczył Ziemię Świętą. Papież w przemówieniu porównał nasze życie do wędrówki Mojżesza do Ziemi Obiecanej. Przypomniał, że biblijny bohater nie dotarł do Ziemi Świętej, jej uroki oglądał właśnie z góry Nebo. Podobnie i z naszych pielgrzymowaniem do nieba, nie ujrzymy całej realizacji boskiego planu za naszego ziemskiego życia, ważna jest jednak ufność, iż nasz wkład w pielgrzymowanie przyniesie pożądany owoc.
Dalsze kroki papieża zostały skierowane na Uniwersytet Madaby, który ma być pierwszym katolickim uniwersytetem w tym kraju. Poświęcił tam kamień węgielny i wyraził nadzieję, że ta szkoła będzie budowała pozytywne relacje między studentami różnych religii. Warto dodać, że uniwersytet budowany przez Kościół katolicki ma również silne poparcie i pomoc od samego króla i królowej Jordanii, którzy byli obecni na uroczystości. Później przyszedł czas na papieską wizytę w meczecie. Witający Benedykta XVI książę Ghazi Bin Talal zwrócił uwagę na wartość dialogu międzyreligijnego. W podobnym duchu wypowiedział się również sam papież. W czasie spotkania nie były przemilczane również niepowodzenia w dialogu międzyreligijnym, sposób rozmowy pozwala jednak mieć nadzieję, że podobne zdarzenia już nigdy nie będą miały miejsca między chrześcijanami, a muzułmanami.
Po południu papież udał się na nieszpory do melchickiej katedry świętego Józefa. W homilii podjął tematykę odśpiewanych psalmów, a także kolejny raz przypominał o konieczności dialogu z innymi religiami. Po nieszporach papież udał się na kolację i spoczynek nocny. Jutro (a właściwie już dzisiaj) kolejny trudny dzień pielgrzymki.
niedziela, 3 maja 2009
Religijna prasówka - 1-3 maja 2009
Temat przeglądu: Ludobójstwo w Rwandzie
W teraźniejszości często zajmujemy się kwestią wojny w Iraku czy w Ziemi Świętej. Zajmujemy w niej konkretne stanowisko i mówimy o okrucieństwie wojny, doszukujemy się interesów u obu stron konfliktu, ewentualnie wspominamy zabitych tam polskich żołnierzy albo niewinnych cywilów. Wojny stały się argumentem w politycznej walce różnych partii o byt. My sami pozostajemy często obserwatorami wielkich konfliktów zbrojnych lub mniejszych wojen domowych po przez prasę, radio, telewizor czy Internet.
Jako społeczeństwo zdajemy sobie sprawę z moralnego zła wojny, a jednak nie umiemy im zapobiec. Podobnie było w Rwandzie 15 lat temu. Jeszcze nie uspokojony kraj, po poprzednich konfliktach zjednoczony przez jednego silnego przywódcę rozpoczął rozbudowę. Nie trwało to jednak długo. W niedługim czasie zabito prezydenta, a na ulicach zaczęły sprzeczać się niedawno pogodzone plemiona. Przelana została krew niewinnych. Dziesiątki ofiar trafiało do ziemi tylko i wyłącznie ze względu na przynależność do jednego czy drugiego plemienia. Królowała bezwzględność. Mimo wszystko i tam znalazło swoje odbicie Boże Miłosierdzie. O wszystkim w wywiadzie opowiada siostra Marietta Garbul należąca do zgromadzenia pallotynek.
Pozostałe wybrane tematy
Wielu Polaków z pewnością często wspomina Jana Pawła II. We wspomnieniach z pewnością nie brakuje również tych z jego pogrzebu, gdy tłum spontanicznie domagał się ogłoszenia papieża świętym. Tak się jednak jeszcze nie stało. Raz na jakiś czas rodzi to pewne przypuszczenia prasowe, które próbują odpowiedzieć na pytanie: "dlaczego Jan Paweł II jeszcze nie jest świętym?". W ostatnim czasie odpowiedzi próbowali udzielić dziennikarze włoskiego tygodnika Panorama. Rzecznik krakowskiej kurii, ks. Robert Nęcek dementuje jednak część z tych doniesień.
Subskrybuj:
Posty (Atom)