Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kościół w Polsce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kościół w Polsce. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 czerwca 2015

Awaria systemu komunikacji

Dostrzegam pewną awarię w systemie komunikacji między ludźmi. Między słowem wypowiedzianym, a relacją jest sporo różnic. Każdy cytuje to co dla niego wydało się ważne i to przekazuje dalej. Kolejne osoby to komentują i wyrażają na tej podstawie opinię o cytowanym i o tym co powiedział. Co więcej jeśli wypowiadający się reprezentował grupę osób, to z pewnością cała grupa mówiła dokładnie to samo zdanie i ma się ono nijak do okoliczności w jakich było wypowiedziane.

sobota, 26 lipca 2014

Szanuję Cię, ale według mnie nie masz racji

W ostatnim czasie napisałem 10 notek na bloga, których nie opublikowałem. Miałem jeszcze więcej pomysłów na notki, których nie zacząłem realizować. Powodów tego stanu jest pewnie kilka. Jednym z nich jest ciągłe szukanie tego co prawdziwe w obecnym świecie. 


niedziela, 28 lipca 2013

Światowe Dni Młodzieży w KRAKOWIE!!!!!!

Prawdopodobnie teraz ogłaszana jest lokalizacja następnego Światowego Dnia Młodzieży. Kraków rządzi!!!


wtorek, 15 września 2009

Nauka Kościoła w wersji pop

Konferencja Rola Kościoła Katolickiego w procesach integracji - logo
Prof. Jan Miodek podczas Konferencji Rola Kościoła Katolickiego w procesach integracji europejskiej zwrócił uwagę na kryzys komunikacyjny w mediach i kulturze. Zwrócił uwagę również na język używany przez kapłanów. Jest to język wzorujący się na współczesnych mediach. Język, w którym Bóg przestaje być na piedestale, a zaczyna być Bogiem na billboardach.

Według profesora Kościół stoi między tradycją, a kulturą masową. Profesor stwierdził, że w Kościele coraz mniej kulturowej, językowej tradycyjności, w wymiarze kulturowym, obyczajowym, językowym i religijnym. Użył słynnego porównania polskiej i europejskiej kultury, która jest umocowana na trzech wzgórzach: Akropolu, Kapitolu i Golgoty. „Coraz nas mniej pod tymi wzgórzami, za to coraz nas więcej z kręgu oddziaływania języka angielskiego” - ubolewał mówca.

Jaki powinien być język współczesnego Kościoła? Jak powinien przemawiać kapłan w kazaniach? Czy kościół w Polsce będzie nauczał o Jezusie, który z pewnością używałby laptopa i power pointa? Jak często w kazaniach pojawi się stwierdzenie full time dla Chrystusa? Odpowiedzi na te pytania, jak zwykle, przyniesie czas. Dziś pozostaje nam czasem wrócić do Bogurodzicy, a może nawet do nie jednej łacińskiej sentencji.

Zakończę fragmentem Bogurodzicy:
Amen tako Bog daj

Full time dla Chrystusa

czwartek, 9 lipca 2009

Zaufanie do Kościoła spada

Tak wynika z badań przeprowadzonych przez zespół badawczy z Instytutu Socjologii UKSW w Warszawie w bieżącym roku i identycznych badań z 1998 roku, kiedy to przeprowadził je Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego.

Według badań najbardziej spadło zaufanie do papieża. Ks. Zaręba uważa, że jest to spowodowane zmianą papieży. Jan Paweł II mimo wszystko był naszym papieżem, który znał nasze bolączki, który był naszym rodakiem. O obecnym papieżu nie możemy tego powiedzieć.

Kościół w Polsce jest najlepszą polską marką, jak donosiłem całkiem niedawno. Mimo to wśród polskich katolików (i nie tylko) spada do niego zaufanie. Polacy mniej ufają Episkopatowi Polski, podobna tendencja występuje w przypadku odpowiedzi na pytanie o proboszczów. Jest to w pewien sposób niepokojące dla całego Kościoła w Polsce. Z jednej strony brak zaufania utrudnia współpracę między wymienionymi jednostkami, a wiernymi (bądź niewiernymi), z drugiej zaś strony należałoby się zastanowić dlaczego tak jest, co odpycha ludzi od Episkopatu Polski czy proboszczów.

Ciekawe informacje zawiera również raport o deklarowanej przez Polaków pobożności. O 2% wzrosła ilość osób przyznających się do głębokiej wiary. Niestety spadła liczba osób wierzących lub głęboko wierzących (o 5%). Od 1998 roku do kościołów chodzi o 2% mniej wierzących Polaków, przy czym systematycznie do kościołów chodzi o 8% mniej.

Wśród Polaków wzrasta za to akceptacja dla wielu wskazań z zakresu katolickiej moralności, nie dotyczy to jednak antykoncepcji. Mniej osób dopuszcza aborcję i rozwody. Wzrosła również akceptacja przykazań (zwłaszcza IV, V i VII). Po raz pierwszy w 2009 roku zapytano o in vitro i eutanazję. In vitro w znacznym stopniu jest akceptowane społecznie, nie można tego powiedzieć o eutanazji.

Wnioski z badania są proste. Religia wciąg, statystycznie, zajmuje dużą przestrzeń w naszym życiu. Niestety opinie Polaków w kwestiach etycznych ukazują brak religijnej konsekwencji.

Na podstawie: wiara.pl i eKAI

wtorek, 17 marca 2009

Arcybiskup Michalik ponownie przewodniczącym KEP

Tydzień temu w mediach można było usłyszeć wiele informacji dotyczących wyboru przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski (KEP). Kandydatów początkowo było wielu, ale tylko o 5 można było mówić bez przymrużenia oka. O nich zresztą można było przeczytać na niemal każdej stronie Internetowej, co więcej przez najbliższe pięć lat nie ma nawet co zakładać, że którykolwiek z nich zostanie przewodniczącym KEP.

Wybrany został na drugą kadencje arcybiskup Józef Michalik. Od razu dało się usłyszeć dwa głosy zachwytu z wyboru i głos wręcz przeciwny. Oba głosy pochodziły od dziennikarzy lub bardziej uświadomionych wiernych. Dalej już wszystko przeszło cichym echem po pozostałych wiernych wielu w ogóle omijając.

Wybór ten niektóre środowiska wyraźnie cieszy. Zwłaszcza katolików toruńskich. Katolicy łagiewniccy zdają się być z tego powodu mniej zadowoleni. Niektórzy z nich podnieśli więc swój głos mówiąc, że to oznacza, że polski Kościół zostaje tam gdzie był do tej pory. W ich mniemaniu to źle. 

Tymczasem ciekawą odpowiedź daje Tygodnik Powszechny, który przez obecnego przewodniczącego KEP jest uznawany za szkodliwy. Jego redaktor ksiądz Adam Boniecki powiedział po prostu: "Przewodniczący został wybrany i innego przez najbliższe 5 lat nie będzie". Jednocześnie uświadamia o pozycji prawnej przewodniczącego KEP. 

Dowiadujemy się, że jego rola w zarządzaniu polskim Kościołem jest dość marginalna. Owszem przewodniczy on obradom KEP, zajmuje się ich organizacją i odpowiada za kontakty polskiego episkopatu z innymi. Nie decyduje jednak za biskupów diecezjalnych, nie jest też ich przełożonym. Pod tym względem biskupi diecezjalni są bezpośrednio pod papieżem.

Można, więc z czystym sumieniem powiedzieć, że wybór nic nie zmienił. Czy jednak można stwierdzić, że jakikolwiek inny wybór zmieniłby cokolwiek w Polskim Kościole? Przecież zmiany te zależą nie tylko od przewodniczącego, co więcej tylko w małym stopniu zależą od biskupów, a w coraz większym stopniu zależą od tzw. laikatu, czy zarówno mnie jak i innych wiernych Kościoła.