poniedziałek, 6 maja 2013

Opłacalność wiary w Boga, jako argument ewangelizacyjny

Blaise Pascal (kopia obrazu
Françoisa II Quesnela wykonanego dla
Gérarda Edelincka w 1691)

W okolicach kopca Kraka w Krakowie usłyszałem dziś żywą dyskusję na temat opłacalności wiary w Boga. Jeden z rozmówców sparafrazował słynny Zakład Pascala podsumowując, że warto wierzyć w Boga, bo wtedy nic się nie traci, a można zyskać życie wieczne. Pozostali zdecydowanie protestowali przeciwko tak postawionej tezie mówiąc, że nie widzą sensu w wiarę w jakiegoś Boga, jeśli Go nie mogą poznać. W międzyczasie oddaliliśmy się od siebie i nie słyszałem już dalszych kontrargumentów. Jedno jest dla mnie pewne: zakład Pascala to jednej z najgorszych sposobów ewangelizacyjnych. Nie wiadomo w jakiego Boga wierzyć? Co nam da zbawienie? Ani nawet kim jest Bóg, w którego się wierzy? Z wiarą z Boga nigdy nie jest łatwo.

piątek, 3 maja 2013

Religia w szkole to bzdura

Co pamiętają uczniowie z lekcji religii? Sprawdzili twórcy serii "Matura to bzdura".   Wielkanoc (lekcje o tej tematyce powtarzane są niemal każdego roku w okolicy świąt Wielkiej Nocy):



czwartek, 21 lutego 2013

Konklawe, a kardynałowie ukrywający przypadki pedofilii w Kościele

W kontekście konklawe mówi się obecnie o wielu sprawach związanych w Kościołem. Przede wszystkim wylicza się kandydatów na Stolicę Piotrową, spekuluje o tym, z którego kontynentu będzie pochodził oraz jaki będzie miał kolor skóry. Padają konkretne wymagania od nowego papieża i rozlicza się poprzedników (zwłaszcza Benedykta XVI i Jana Pawła II). Dość spory nacisk wielu mediów skierowany jest na to co złego w Kościele: machlojki związane z "Bankiem Watykańskim" oraz kwestię pedofilii. Niektóre media zwróciły uwagę na kardynała Rogera Michaela Mahony, który pod koniec stycznia został w swojej diecezji zwolniony ze wszystkich administracyjnych i publicznych obowiązków na czas trwania dochodzenia w sprawie tuszowania przypadków molestowania seksualnego przez duchownych. Poruszony przypadek nie jest jednak taki klarowny, jak przedstawiają go niektóre media.

wtorek, 19 lutego 2013

Mt 5,21-26 - drobna sprawa

Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj!; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: "Bezbożniku", podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przez ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj! Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia.  Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz. (Mt 5,25-26)

poniedziałek, 18 lutego 2013

Rdz 3,10 - poza prawem

Od trzech dni siedzi mi w głowie odpowiedź Adama: "Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się". Zestawiam te słowa z wcześniejszymi słowami Księgi Rodzaju: "widział, że wszystko co stworzył było bardzo dobre" i nie mogę powstrzymać się od pytania, czy nagość jest dobra czy zła?


środa, 13 lutego 2013

Praca na stanowisku: Papież


Kościół Rzymskokatolicki w związku z  mającym się wkrótce rozpocząć sede vacante poszukuje osoby na stanowisko:

PAPIEŻ

Biskup Rzymu

Miejsce pracy: Watykan

Łk 4,28-30 - jak uniknąć niesprawiedliwej kary? Poradnik w trzech wersetach

"Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak przeszedłszy pośród nich oddalił się."

Próbowałem wyobrazić sobie tą sytuację. Tłum wkurzonych ludzi prowadzi Jezusa na stok góry. Olbrzymie negatywne emocje i wyrok samosądu lokalnej wspólnoty. Tuż przed egzekucją główny oskarżony przechodzi przez tłum i oddala się. Chodzi mi po głowie pytanie, czy oddalający się Jezus został zauważony przez obwiniających Go ludzi i jak to się stało, że mógł tak odejść? Ewangelista oszczędza nam tutaj szczegółów. Może powstał jakiś spór między chcącymi go zrzucić ze stoku. Kłótnia, w której do końca nie wiadomo o co chodziło, jak wiele innych współczesnych dyskusji.

Od jakiegoś czasu obserwujemy kłótnie o to, kto powinien, a kto nie powinien być wicemarszałkiem. Nie śledzę tej dyskusji (mam jednak wrażenie, że to ona chodzi za mną). Człowiek odpowiedzialny, moim zdaniem, w takie sytuacji powinien usunąć się w cień. Zauważyć, że jego osoba wzbudza zbyt wiele emocji i przez to nie może wykonać swojej misji powierzonej przez społeczeństwo (a może nawet przez samego Boga?)*.

Wyzwaniem Jezusa było nawracanie ludzi do Boga, przyciąganie ich do zbawienia. Tymczasem stało się inaczej, ludzie w synagodze unieśli się gniewem przeciwko temu co mówił i przeciwko Niemu. W takim klimacie nie dało się zrealizować misji, więc trzeba było zostawić spór, tym którzy go wywołali. Chrystus sam poszedł dalej realizować powierzone mu zadanie, poza istniejącym sporem o Jego osobę. Podświadomie takiej postawy wymagamy od innych i siebie.

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Powołał je Pan już w łonie matki... na śmierć

Każdego człowieka czeka śmierć, mimo to trudno nam się z nią pogodzić. Trudniej zgodzić się na śmierć kilkuletniego dziecka. Jeszcze większym ciężarem jest utrata dziecka nienarodzonego. Wpływ na taki stan ma nie tylko utrata długo wyczekiwanego potomka, ale również brak zrozumienia przez otoczenie, przez prawo, jak również przez Kościół, który... broni prawa do życia nienarodzonych. W ciągu ostatnich kilku lat jednak wiele się zmieniło. Polskie prawo umożliwiło pogrzeb dla dzieci zmarłych przed 22 tygodniem ciąży. W diecezja powstały dokumenty dotyczące pochówku dzieci nienarodzonych (uwzględniały one ogłoszone prawo państwowe), głos zabrał również Episkopat Polski. Sprawy te miały jednak miejsce dopiero w XXI wieku...

sobota, 3 listopada 2012

Zapach płonących stosów o poranku...

Czasami patrzę w dal, z oddali widzę migający płomień, czuję zapach kolejnego zapalonego stosu. Myślę o tym, kto to zrobił? W myślach zapalam pod tą osobą kolejny stos... Moje własne prawo: oko za oko, ząb za ząb, stos za stos.

Jakim prawem ks. Boniecki podał rękę Adamowi Darskiemu? Jak ks. Andrzej Drugała mógł przeprowadzić wywiad z Marią Peszek? Dlaczego chrześcijanie nie strzelają jeszcze do lekarzy zabijających nienarodzone dzieci?

Jest takie jedno prawo:

Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz! Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące! Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. (Mt 5,38-42)
Kto się do niego stosuje częściej płonie na stosie niż go rozpala. Dziwna taktyka, ale podobno tylko dzięki niej odnosi się pełne zwycięstwo w Chrystusie.

wtorek, 9 października 2012

Rok wiary - odpust gratis

Pisałem już kiedyś jakie znaczenie mają odpusty, mimo to napiszę kilka słów dla przypomnienia. Spowiadający się mówi: "Patrz jaki jestem brudny, żałuję, że tak się stało, Panie wybacz mi", a Bóg wybacza - plamy grzechu jednak zostają (czyszczenie następuje w czyśćcu), odpust jest takim wcześniejszym czyszczeniem tych plam.

Jeśli ktoś więc chciałby uzyskać odpust w najbliższym czasie może skorzystać z dwóch możliwości. Pierwsza to uzyskanie odpustu na zwykłych warunkach (szczegóły w artykule: Odpust - jak to zrobić? ). Druga skorzystanie ze specjalnej okazji odpustów związanych z rokiem wiary:

1. wezmą udział w co najmniej w trzech konferencjach misji świętych lub co najmniej trzech wykładach na temat dokumentów II Soboru Watykańskiego i artykułów Katechizmu Kościoła Katolickiego, w jakimkolwiek kościele lub stosownym miejscu.

2. za każdym razem, gdy odbędą pielgrzymkę do którejś z bazylik papieskich, katakumb chrześcijańskich czy sanktuarium wskazanego przez ordynariusza miejsca z okazji Roku Wiary i wezmą tam udział w nabożeństwie, bądź będą się modlić, medytować, kończąc modlitwą „Ojcze nasz”, Wyznaniem Wiary, wezwaniem do Matki Bożej lub świętych.

3. w dniach wyznaczonych z okazji Roku Wiary przez ordynariusza, zgromadzą się na uroczystej Eucharystii lub liturgii godzin, dodając Wyznanie Wiary.

4. w dniu dowolnie wybranym podczas Roku Wiary na pobożne nawiedzenie baptysterium lub innego miejsca, w którym otrzymali chrzest, jeśli odnowią przyrzeczenia chrzcielne.

Mamy więc kilkadziesiąt dodatkowych okazji, aby odpust ofiarować za siebie lub osoby zmarłe.