Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Miłosierdzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Miłosierdzie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Religijna prasówka - 20 kwietnia 2009

Wczoraj w Kościele Katolickim obchodziliśmy Święto Bożego Miłosierdzia. Dla tych, którzy nie byli obecni portal www.katolicki.net przygotował nagrania homilii z niektórych odprawionych w tym dniu w Sanktuarium mszy, można również oglądnąć zdjęcia z tych mszy. W tym dniu zostały poświęcone również Carillony, które możesz posłuchać bezpośrednio na blogu:

Obchody święta miały miejsce na całym świecie, a w szczególności w licznych sanktuariach i kościołach parafialnych p.w. Bożego Miłosierdzia. Wczoraj Boże Miłosierdzie było głoszone również w kameruńskim buszu, do którego wierni docierali kajakami wydrążonymi w pniach lub pieszo.

Wczoraj odbyły się również inne akcje, w czasie których ludzie dzielili się miłością. W Rzeszowie odbył się I Piknik Trzeźwości, a w Szczecinie kolejny Marsz dla życia, który wyróżnia się tym, że jest połączony z akcją recyklingu różańcowego.

Rzeczą, która według wielu powinna być wyrzucona jest szkolna katecheza. Czy, aby na pewno? O pozytywnych efektach katechezy opowiada Stanisław Zasada i zapytani przez niego katecheci.

Na sam koniec wspomnę jeszcze o Kościele Ewangelicko- Augsburskim w Polsce, czyli o Luteranach (kliknij, aby dowiedzieć się najważniejszych rzeczy o współczesnym Kościele Ewangelicko - Augsburskim). W ostatnich dniach odbywał się bowiem Synod tego Kościoła w Polsce. Efektem, oprócz skrócenia kadencji księdza biskupa Jaguckiego, jest również oświadczenie w sprawie stosowania in vitro. Luteranie w Polsce zezwalają na stosowanie in vitro pod wieloma warunkami: komórki potrzebne do zapłodnienia mają pochodzić od małżeństwa (a nie od osób trzecich), dziecko nie może być noszone przez matkę zastępczą. Metoda in vitro powinna być jednak ostatecznością, a nie kaprysem  czy zachcianką rodziców. Ponadto Kościół zachęca, aby najpierw rozważyć adopcje dziecka.

wtorek, 10 lutego 2009

"Dziś ze mną będziesz w raju..." -słowa oszusta czy Boga

Przez ostatni tydzień długo poszukiwałem jakiegoś pomysłu, na dzisiejszą, a właściwie wczorajszą notkę. Chciałem uciec trochę od szuchej nauki Kościoła, a zająć się czymś bardziej dla ludzi. Bez myślnie przeszukując sieć trafiłem na taką piosenkę.

Słuchając słów piosenki i oglądając kolejne obrazy pomyślałem sobie: czy jeśli Jezus byłby zwykłym oszustem byłby w stanie ze względu na ideologię czy też swoje wcześniejsze poglądy dać się powiesić? Nawet, gdyby dał się powiesić na krzyżu, to czy byłby w stanie poprowadzić taki dialog z człowiekiem, którego nie znał?

Mógł blefować, tylko czy człowiek wiszący na krzyżu, ubiczowany i powiedzmy sobie wprost umierający byłby w stanie dla zwykłego blefu powiedzieć takie słowa? Dla mnie ta rozmowa między Dobrym Łotrem, a Jezusem jest jednym z dowodów na prawdziwość przesłania Jezusa. Dowodzi, że Jezus Chrystus nie był oszustem, nie był kimś, kto drwił sobie z naiwnych ludzi, lecz istotnie był Bogiem, który nas zbawił przez śmierć na krzyżu. 

Słowa "dziś ze mną będziesz w raju" są tak jakby skierowane do każdego z żałujących swoich czynów, nie tylko Dyzmy (tak tradycja nazywa Dobrego Łotra), ale również do każdego kto umiera i żałuje swoich grzechów.

poniedziałek, 19 stycznia 2009

Odpusty - łaska czy przyczyna rozłamu Kościoła

Chciałbym na tym blogu podjąć temat odpustów. Temat trudny z uwagi na błędy przeszłości, które w Kościele miały miejsce. Każdy z nas pamięta z lekcji historii rozdziale Kościoła, jaki nastąpił w chwili, gdy papiestwo zaczęło czerpać zyski z udzielania odpustów wiernym. Każdy pamięta o wystąpieniach Martina Lutra, który wypominał papiestwu między innymi praktykę sprzedarzy odpustów. Ta pamięć sprawia, że słowo "odpust" zaczyna być negatywnie kojarzone. Czy jednak jest to słuszne?  Czy rzeczywiście odpusty to samo zło? Czy odpust to błąd papiestwa sprzed lat? A może odpusty to łaska? 

Przez 2000 lat chrześcijaństwa pojawia się wiele zmian w praktyce  odpustów. Przez długie lata, aby odzyskać odpust należało udać się na pielgrzymkę do Rzymu, albo do Ziemi Świętej. Odpusty otrzymywali również uczestnicy wypraw krzyżowych. U schyłku średniowiecza pojawiły się nadużycia związane ze sprzedażą odpustów, z których Kościół często do dziś musi się tłumaczyć.

Wyszło szydło z worka. Coś z tymi odpustami nie tak. Zniknęły opłaty za odpusty, wkrótce odpustami zajęli się kolejni następcy świętego Piotra. Obecny kształt nauki o odpustach zawdzięczamy papieżowi Pawłowi VI, który ogłosił konstytucje apostolską Indulgentiarum doctrina ("Nauka o odpustach"). Obecnie o odpustach możemy przeczytać również w Kodeksie Prawa Kanonicznego i w Katechizmie Kościoła Katolickiego.

Możliwość uzyskania odpustu jest więc darem dla każdego z nas. Mimo wielu zawirowań historycznych odpusty są ciągle aktualną praktyką każdego wierzącego, a przede wszystkim są darem od miłującego Boga. Bóg dał nam sakrament pokuty, w którym przebacza nam nasze grzechy. Samo przebaczenie nie jest jednak równoważne z uwolnieniem od kary. Od kary doczesnej uwalniają dopiero odpusty.

W przyszłym tygodniu spróbuję napisać o tym jak uzyskać odpust, jakie warunki należy spełnić, a także co otrzymujemy w zamian za spełnienie tych warunków.