Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kościół. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kościół. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 kwietnia 2014

Ale kwas... Mk 8,14-21

Dziś kolejny dzień, kiedy media w Polsce relacjonują na żywo zdarzenia z małej parafii w Jasienicy. Arcybiskup kazał zamknąć tamtejszy kościół w obawie przed świętokradztwem i o bezpieczeństwo wiernych. W Niedzielę Palmową ten sam kościół zablokowała grupa wiernych, nie wpuszczając nikogo na mszę w konsekwencji o godzinie 10 liturgia się nie odbyła. W mediach pojawia się wiele zdań o tym, że kościół nie powinien być zamknięty przez biskupa, a już na pewno nie w czasie świąt. Bardziej liberalne media mówią nawet, że spór między kapłanami nie powinien dotykać wiernych i, że biskup powinien ustąpić. Mniej liberalne znowu wskazują niewinnych wiernych, tu jednak często pojawia się informacja, że ustąpić powinien ks. Lemański. Rodzi się pytanie: "Co na naszym miejscu zrobiłby Jezus?".

wtorek, 14 maja 2013

Kościół powinien wysyłać misjonarzy do Europy

Zdanie to pojawia się już od jakiegoś czasu w Kościele. Statystyka Kościoła z Rocznika Papieskiego i Rocznika Statystycznego Kościoła wskazuje tą trudną dla europejskich katolików prawdę - przestajemy być centrum katolicyzmu, Teraz to Europę trzeba zacząć ewangelizować. Wysyłać do nas misjonarzy. Wybraliśmy już papieża spoza starego kontynentu. Zapraszamy księży z Afryki i Ameryki na charyzmatyczne rekolekcje. Czekamy na księży z dawnych krajów misyjnych przyjeżdżających pracować w naszych parafiach.

piątek, 16 października 2009

26 X 2009: Watykan contra lefebryści pierwsze starcie.

Herb Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X

W końcu ogłoszono datę, tego długo oczekiwanego spotkania między reprezentacją Watykanu, a reprezentacją Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X. Spotkanie odbędzie się w siedzibie Kongregacji Nauki Wiary.

Według zapowiedzi obu stron będzie dość gorąco. Watykan podkreśla, że nie zamierza ustępować w obecnego stanowiska Kościoła wobec Żydów i innych wyznań. Kościół bronił będzie również poglądu, jakoby podstawowym prawem człowieka była wolność religijna. Bractwo zapowiedziało raczej ambitny atak. Walczyć będzie w ten sposób o zatrzymanie niektórych zmian soborowych. Bp Bernard Fellay zapewnia, że jednym z jego celi jest ponowne przemyślenie kwestii liturgii Kościoła i rezygnacja z przynajmniej niektórych praktyk zaczerpniętych przez Kościół z kultury masowej.

Więcej w artykule: Początek dialogu z lefebrystami

Osobisty komentarz
Osobiście nie sądzę, aby pierwsze spotkanie cokolwiek zmieniło. Ze strony Kościoła Rzymskokatolickiego może być to co najwyżej kilka zapewnień o wartości Liturgii Trydenckiej. Będzie to raczej potwierdzenie tego, co Benedykt XVI w tej kwestii już zrobił.

Po stronie Bractwa Kapłańskiego świętego Piusa X może pojawić się deklaracja uznania rzymskiego papieża. Jeśli chodzi o fakty będzie to raczej dość fikcyjne uznanie ziemskiej głowy Kościoła. Lefebryści powiedzą pewnie coś w rodzaju: uznajemy zwierzchnictwo papieża Benedykta XVI, chcemy dobra Kościoła, ale... Te "ale" zajmą już resztę wywodu, że zmiany posoborowe zaszły za daleko, że trzeba ponownie zreformować liturgię. Kilka słów o zmianie podejścia do innowierców. Innymi słowy będzie to potwierdzenie chęci zjednoczenia z Kościołem, ale przy jednoczesnym wymaganiu, aby Kościół "się nawrócił".

Dialog ten jest o tyle trudny, że mam wrażenie, że ciągle nie ma jedności w sprawie ewentualnego pojednania wśród lefebrystów. Od czasu ściągnięcia ekskomuniki z biskupów Bractwa na stronach tradycjonalistów, a także w wypowiedziach kapłanów lefebrystów pojawiają się nawoływania o nawrócenie się Kościoła w heretyckiej ścieżki jaką podąża od czasów Soboru Watykańskiego II. W mojej opinii Bractwo Kapłańskie świętego Piusa X w rezultacie rozmów może podzielić się na dwa odłamy, z których jeden będzie zmierzał do łączności z Kościołem, a drugi człon przechyli się w kierunku sedekwantyzmu.

Kościół rzymskokatolicki jest obecnie na tyle różnorodny, że raczej nie będzie problemów z włączeniem Bractwa w swoje struktury. Pojawią się za to zewnętrzne ataki w kierunku związane choćby kwestią żydowską, w tym również odwołania do wcześniejszych wypowiedzi jednego z biskupów Bractwa.

piątek, 18 września 2009

Kościół bliski Żydom

Benedykt XVI z okazji zbliżających się świąt żydowskich: Rosz ha-Szana, Jom Kippur i Sukkot; złożył życzenia rzymskiej gminie żydowskiej. Prosi w nich, by Pan Bóg obdarzył "wszystkich Żydów obfitymi błogosławieństwami".

Papież wykorzystał również okazję, aby zapewnić Żydów o osobistej przyjaźni i bliskości wobec nich. W liście zapewnił również o bliskości całego Kościoła katolickiego oraz wyraził pragnienie odwiedzenia rzymskiej gminy żydowskiej. Watykańskie Biuro Prasowe potwierdziło, że trwają ustalenia daty takiej wizyty.

Życzenia, jak już pisałem, związane są z żydowskimi świętami. Rosz ha-Szana to po prostu nowy rok w kalendarzu Żydów. Dziś o zmierzchu Żydzi zaczną świętować początek 5770 roku.

Nowy rok, to również nowe plany. Polska gmina żydowska w nowym roku planuje więcej mówić o kobietach i ich roli w społeczeństwie żydowskim. Przez cały rok będą odbywały się spotkania traktujące o piękniejszej płci, a każdy miesiąc 5770 roku ma przydzieloną patronkę.

sobota, 15 sierpnia 2009

"...Kościół jest również dla takich dziwaków co chodzą sami."

Cejrowski opowiada o prawdziwych pieszych pielgrzymkach i o tym, że na pielgrzymce trzeba się zmęczyć... A także o tym, dlaczego nikt nigdy Cejrowskiego nie widział w tłumie pątników.

niedziela, 9 sierpnia 2009

Orędownik Medjugorje porzucił kapłaństwo... i co z tego?

Jeden z kapłanów, którego zadaniem była opieka nad dziećmi, które miały objawienia, porzucił niedawno kapłaństwo. Zarzucane są mu trzy dość ciężkie uczynki w życiu kapłana: złamanie zasady posłuszeństwa, złamanie celibatu i szerzenie błędnej nauki.

Wydarzenie to stało się pretekstem do dyskusji na temat prawdziwości objawień. Są tacy, którzy takie, a nie inne postępowanie kapłana interpretują pochopnie, jako dowód na nieprawdziwość prywatnych objawień w Medjugorje. Oczywiście ciut później odzywają się inni, którzy zapewniają o prawdziwości tych widzeń. I jedni, i drudzy w swoich twierdzeniach wydają mi się dość obłudni.

Tymczasem jedyne co możemy powiedzieć o prywatnych objawieniach w Medjugorje, to powtórzyć za papieżem i biskupami, że póki co nie ma pewności co do prawdziwości objawień. Co za tym idzie nie ma zezwolenia na publiczny kult. Każdy jednak prywatnie może odbyć swoją pielgrzymkę do Medjugorje, jeśli tylko sumienie mu na to pozwala. Sam zaś kwestia księdza Tomislava Vlašić nie wpływa na prawdziwość objawień. Co najwyżej buduje zły PR objawieniom w Hercegowinie.

Więcej: Orędownik „objawień z Medjugorje” porzucił kapłaństwo

wtorek, 14 lipca 2009

Samobójca niepotępiony, samobójstwo potępione

Czy samobójca może być zbawiony? To pytanie padało na wielu zajęciach z religii. Często jednak pozostawało bez wyraźniej odpowiedź. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że teologia moralna odróżnia czyn jako taki od czynu konkretnego człowieka.

Czyn jako taki, jest to czynność niezwiązana z konkretną osobą, czyli w tym przypadku samobójstwo. Z nauczania Kościoła wiemy, że jest to grzech przeciwko przykazaniu nie zabijaj. Człowiek popełniający samobójstwo sam siebie zabija, a co za tym idzie nakłada na siebie grzech ciężki, a ponieważ umiera będąc w stanie grzechu ciężkiego zostaje potępionym. To jednak pewne uproszczenie, które musiało zostać zweryfikowane z uwagi na odkrycia nauki dotyczące świadomości samobójców. Psychologia stwierdziła, że większość samobójców jest w momencie akt niepoczytalna, nie może być więc świadoma popełnianego przez siebie grzechu.

Jak należałoby to rozumieć? Tu wchodzimy już w życie konkretnej osoby, konkretnego samobójcy. Popełnił on grzech śmiertelny, popełniając samobójstwo. Jednocześnie jednak prawdopodobnie nie był on świadomy tego co robi. Co za tym idzie nie spełnił jednego z trzech kryteriów uznania grzechu za ciężki. W tym wypadku kwestia jego ewentualnego zbawienia lub potępienia nie jest już taka pewna. Można wręcz powiedzieć, że ma on szanse na zbawienie.

Oczywiście to kwestia nauki Kościoła, dużo lepiej nasze dusze zna Bóg, który wie, jakie grzechy popełniamy świadomie, a jakie nieświadomie. Wie w końcu dlaczego ktoś zdecydował się na samobójstwo i tego dokonał. Nie naszą rzeczą jest osądzać człowieka zamiast Boga, naszym jednak przywilejem jest możliwość modlitwy za zmarłych, również za zmarłych samobójców, aby Bóg ze swej woli dał im łaskę zbawienia.

sobota, 20 czerwca 2009

Religijna prasówka - 18-19 czerwca 2009

Kapłaństwo na miarę XXI wieku

Tylko tak mogę powiedzieć o pewnym kapłanie, który pracuje w jednej z parafii w Chinach. Parafia ta składa się z około 200 wiosek, a w nich jest dosłownie tylko kilku katolików, mimo to ich liczba ciągle rośnie. Dlaczego? Chciało, by się powiedzieć, że to dzięki odważnemu kapłanowi Jin Feng Zhi, lecz on i tak zaprzeczy mówiąc, że to dzięki łaską Ducha Świętego. Kapłan idealny, wzór kapłaństwa? Nie, to określenia nie są dobre, gdy mówi się o tym kapłanie. On jest po prostu księdzem, posłanym po to, aby świadczyć o Chrystusie. Oby więcej takich kapłanów, również w Polsce.

Zabawa w rycerzy?

Nie wiem jak inni mężczyźni, ale ja czasem mam marzenie, aby zostać jakimś bohaterem. Kimś na wzór rycerza. Taką okazją stali się dla mnie Rycerze Kolumba. W ciągu ostatnich dni w Polsce przebywał najwyższy Rycerz Zakonu Rycerzy Kolumba. Często udzielając wywiadów i rozmawiając o tej organizacji.

Rycerze Kolumba w Polsce

Mniej szkół prowadzonych przez Kościół, to lepiej dla Kościoła

Tak przynajmniej jest w Irlandii. Arcybiskup Martin uważa, że całkowity monopol Kościoła na szkolnictwo jest czymś negatywnym. W Irlandii Kościół prowadzi 92 procent szkół podstawowych, choć tylko 87 procent społeczeństwa uważa się za katolików. Arcybiskup uważa, że decyzja o posłaniu dziecka do katolickiej szkoły powinna być wyrażona pragnieniem rodzica, a nie jedyną taką możliwością.

Klerykalni i antyklerykalnie

Najnowszy Tygodnik Powszechny oferuje nam m. in. dwa artykuły o stosunku świeckich do klerykalizmu. Są to dwie różne postawy. Z jednej strony świeckich antyklerykałów, deklarujących przynależność do Kościoła, z drugiej klerykałów, czyli jakby tych bliższych klerykalizmowi. Myślę, że warto popatrzyć na kapłanów, również z perspektywy tych dwóch artykułów.

piątek, 15 maja 2009

Korneliusz - poganin miłujący Boga

VI Niedziela Wielkonocna, rok B - 17 maja 2009 (link do czytań)

Czytanie I: Dz 10,25-26.34-35.44-48; 
Psalm: Ps 98,1-4; 
Czytanie II: 1 J 4,7-10;
Aklamacja: J 14,23;
Ewangelia: J 15,9-17

Kim był Korneliusz? Był rzymskim setnikiem, poganinem. W Piśmie Świętym spotykamy się z nim i jego rodziną w 10 rozdziale Dziejów Apostolskich. Przedstawiony jest jako pobożny i bojący się Boga. Równocześnie nie należał on do gminy żydowskiej. Żydzi wśród, których żył uznawali go za nieczystego. Nie brał on ani udziału w składaniu ofiar, ani we wspólnych żydowskich modlitwach. Mimo to stosował się do prawa nadanego przez Boga w dekalogu (znał je i starał się zgodnie z nim żyć). Nie był jednak obrzezany, a mimo to wspierał gminę żydowską swoimi datkami i znany był z dobroczynności i miłosierdzia.

Podobną charakterystykę można przedstawić odnośnie wielu współczesnych ludzi, którzy uznają wiarę w Boga, ale nie chcą należeć do wspólnot religijnych. Oni również są umiłowani przez Boga, ale jednocześnie ciągle są tylko poszukiwaczami. Pewnie jak Korneliusz podświadomie czują pewną samotność w wierze. Według Dziejów Apostolskich ukazał mu się Anioł i nakazał sprowadzenie Szymona Piotra z Jafy. Jak wyglądało objawienie tego Anioła? Ciężko powiedzieć. Może istotnie przyszedł do niego Anioł i ukazał mu się w cudownym momencie uniesienia, a może przez liczne opowieści o Apostole głoszący ukrzyżowanego Boga i w Boże imie czyniącym znaki pobożności.

Zwołał Piotra i o nim nie pytając przyjął Ducha Świętego wraz z całym swoim domem. Wraz z domem, w którym Boże Miłość już dawno miała miejsce. Bóg czyni swoimi wyznawcami nie tylko ludzi ochrzczonych, nie tylko tych będących we wspólnocie, ale również tych, którzy Go szczerze umiłują i zaczną się do Niego modlić. 

Z czytań VI Niedzieli Wielkonocnej płyną więc dwie rady dla uczniów Boga, powodem obu jest miłość. Pierwsza jest skierowana dla tych, którzy są członkami Kościoła. Brzmi ona: Bóg uczyszcza ludzi, którzy w niego wierzą bezwzgędu na ich pochodzenie i dotychczasowe życie. Obdarza ich miłością obojętne czy należą do zgromadzenia czy nie. W wybranym przez siebie czasie powie im, aby poszukiwali innych wyznawców i się z Nim łączyli. Nie warto więc natrętnie nawracać na chrześcijaństwo, warto jednak żyć według Bożych nakazów czyniąc znaki świadczące o Bożej obecności w sercu, aby inni mogli poznawać w nas Chrystusa, do którego i oni się modlą mimo, iż Go nie znają.

Druga rada skierowana jest dla tych, którzy wierzą, choć nie należą do wspólnoty Kościoła. Ich również Bóg miłuje. Gdy będą przygotowani i ich zawoła do włączenia się w Bożą wspólnotę. Bez względ na opinię innych kiedyś objawi się im, aby posłali po innych uczniów i włączyli się w ich dzieło. Posłali po tych uczniów, którzy swoją wiarą prawdziwie świadczą.

Tylko Bóg i rzeczywiste świadectwo członków Kościoła może przybliżyć tych ludzi do wspólnoty wiernych. Co więc robić, aby przekazywać wieść o Chrystusie? Żyć tak, jak Bóg od nas tego wymaga. 

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Religijna prasówka - 20 kwietnia 2009

Wczoraj w Kościele Katolickim obchodziliśmy Święto Bożego Miłosierdzia. Dla tych, którzy nie byli obecni portal www.katolicki.net przygotował nagrania homilii z niektórych odprawionych w tym dniu w Sanktuarium mszy, można również oglądnąć zdjęcia z tych mszy. W tym dniu zostały poświęcone również Carillony, które możesz posłuchać bezpośrednio na blogu:

Obchody święta miały miejsce na całym świecie, a w szczególności w licznych sanktuariach i kościołach parafialnych p.w. Bożego Miłosierdzia. Wczoraj Boże Miłosierdzie było głoszone również w kameruńskim buszu, do którego wierni docierali kajakami wydrążonymi w pniach lub pieszo.

Wczoraj odbyły się również inne akcje, w czasie których ludzie dzielili się miłością. W Rzeszowie odbył się I Piknik Trzeźwości, a w Szczecinie kolejny Marsz dla życia, który wyróżnia się tym, że jest połączony z akcją recyklingu różańcowego.

Rzeczą, która według wielu powinna być wyrzucona jest szkolna katecheza. Czy, aby na pewno? O pozytywnych efektach katechezy opowiada Stanisław Zasada i zapytani przez niego katecheci.

Na sam koniec wspomnę jeszcze o Kościele Ewangelicko- Augsburskim w Polsce, czyli o Luteranach (kliknij, aby dowiedzieć się najważniejszych rzeczy o współczesnym Kościele Ewangelicko - Augsburskim). W ostatnich dniach odbywał się bowiem Synod tego Kościoła w Polsce. Efektem, oprócz skrócenia kadencji księdza biskupa Jaguckiego, jest również oświadczenie w sprawie stosowania in vitro. Luteranie w Polsce zezwalają na stosowanie in vitro pod wieloma warunkami: komórki potrzebne do zapłodnienia mają pochodzić od małżeństwa (a nie od osób trzecich), dziecko nie może być noszone przez matkę zastępczą. Metoda in vitro powinna być jednak ostatecznością, a nie kaprysem  czy zachcianką rodziców. Ponadto Kościół zachęca, aby najpierw rozważyć adopcje dziecka.

poniedziałek, 19 stycznia 2009

Odpusty - łaska czy przyczyna rozłamu Kościoła

Chciałbym na tym blogu podjąć temat odpustów. Temat trudny z uwagi na błędy przeszłości, które w Kościele miały miejsce. Każdy z nas pamięta z lekcji historii rozdziale Kościoła, jaki nastąpił w chwili, gdy papiestwo zaczęło czerpać zyski z udzielania odpustów wiernym. Każdy pamięta o wystąpieniach Martina Lutra, który wypominał papiestwu między innymi praktykę sprzedarzy odpustów. Ta pamięć sprawia, że słowo "odpust" zaczyna być negatywnie kojarzone. Czy jednak jest to słuszne?  Czy rzeczywiście odpusty to samo zło? Czy odpust to błąd papiestwa sprzed lat? A może odpusty to łaska? 

Przez 2000 lat chrześcijaństwa pojawia się wiele zmian w praktyce  odpustów. Przez długie lata, aby odzyskać odpust należało udać się na pielgrzymkę do Rzymu, albo do Ziemi Świętej. Odpusty otrzymywali również uczestnicy wypraw krzyżowych. U schyłku średniowiecza pojawiły się nadużycia związane ze sprzedażą odpustów, z których Kościół często do dziś musi się tłumaczyć.

Wyszło szydło z worka. Coś z tymi odpustami nie tak. Zniknęły opłaty za odpusty, wkrótce odpustami zajęli się kolejni następcy świętego Piotra. Obecny kształt nauki o odpustach zawdzięczamy papieżowi Pawłowi VI, który ogłosił konstytucje apostolską Indulgentiarum doctrina ("Nauka o odpustach"). Obecnie o odpustach możemy przeczytać również w Kodeksie Prawa Kanonicznego i w Katechizmie Kościoła Katolickiego.

Możliwość uzyskania odpustu jest więc darem dla każdego z nas. Mimo wielu zawirowań historycznych odpusty są ciągle aktualną praktyką każdego wierzącego, a przede wszystkim są darem od miłującego Boga. Bóg dał nam sakrament pokuty, w którym przebacza nam nasze grzechy. Samo przebaczenie nie jest jednak równoważne z uwolnieniem od kary. Od kary doczesnej uwalniają dopiero odpusty.

W przyszłym tygodniu spróbuję napisać o tym jak uzyskać odpust, jakie warunki należy spełnić, a także co otrzymujemy w zamian za spełnienie tych warunków.

poniedziałek, 12 stycznia 2009

Kościół to...

... jakaś organizacja, stowarzyszenie kleru, zgromadzenie moherowych beretów,  tłum ludzi ślepo poddanych jednemu władcy - papieżowi, a może Kościół to wspólnota ludzi wierzących w jednego Boga, którzy razem tworzą oblicze Kościoła bezwzględu na pozycje społeczną, miejsce urodzenia czy stan swojej wiary?

Kościół katolicki zrzesza 1,131 mld wiernych, czyli innymi słowy co szósty mieszkaniec naszego globu jest katolikiem. Chciałoby się powiedzieć, że co szósty mieszkaniec naszego globu należy do Kościoła, a co za tym idzie tylko co szósty ma szanse na zbawienie. Jest jednak pewien kruczek, o którym nie wszyscy wiedzą. W Konstytucji Dogmatycznej o Kościele "Lumen gentium", 13 czytamy, że do nowego Ludu Bożego powołani są wszyscy ludzie. W kolejny punktach dowiadujemy się, że członkami Kościoła są przede wszystkim katolicy, którzy całym sercem przyjmują Ducha Świętego (14). Następnie czytamy, o tych, którzy będąc ochrzczeni noszą zaszczytne imię chrześcijan, oni również są członkami Kościoła (15). Pozostaje mi się odnieść jeszcze do Żydów, którzy są naszymi przodkami w wierze, i Muzułmanów, którzy wraz z nami czczą jednego i tego samego Boga, oni również są członkami Kościoła, bo wyznają jednego i prawdziwego Boga. Sobór Watykański II włącza do Kościoła również wszystkich, którzy szukają Boga i w życiu kierują się spełnianiem Jego woli.

Każdy z nas jest więc członkiem Kościoła i każdy z nas może zostać zbawiony. Chrześcijanin powinien jednak pamiętać o poleceniu Jezusa Chrystusa: 
Idąc tedy nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, nauczając je zachowywać wszystko, cokolwiek wam przykazałem. A oto ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata. Mt 28,18-20
a także o słowach świętego Pawła Apostoła:
Biada mi, jeślibym Ewangelii nie głosił. 1 Kor 9,16
To tyle na dziś. W przyszłym tygodniu postaram się sklecić następną notkę. Nie wiem jednak jaka będzie jej tematyka.